Tak, znowu mamy mielone.
No co ja poradzę, że tak wyszło z losowaniem, a w tych krajach mielonka na kilka sposobów to dania iście narodowe?
Grillowana, wędzona, pieczona, każda mielonka jest dobra. Pod warunkiem, że mamy świeże mięso i odpowiednie przyprawy  

Ćevapčići jest bardzo popularne w Chorwacji jak i na całych Bałkanach. W poszczególnych krajach może się nieznacznie różnić – od wyboru mięsa i  przypraw po proces pieczenia, ale generalnie jest to to samo danie. Co nie oznacza, że jest źle, wręcz przeciwnie ?
Podczas przygotowywania przepisów na #euro2016 spotkałam się z plackami ziemniaczanymi przyrządzanymi na kilka sposobów, w zależności od danego kraju czy regionu. Były to surowe ziemniaki, surowe ziemniaki + puree, surowe ziemniaki starte na grubych oczkach, surowe ziemniaki starte na drobnych oczkach, ziemniaki odsączone z soku, maziaja ziemniaczana z sokiem etc. 
Każdorazowo coś się zmieniało, ale generalnie placki to placki. Zjemy każde ?
Tutaj jest podobnie.
Tym razem będzie mielonka po chorwacku – czyli z grilla.

CHROWACJA – Ćevapčići

Składniki:

  • 400 g mielonej wołowiny 
  • 200 g mielonej wieprzowiny 
  • 200 g mielonej jagnięciny lub cielęciny
  • 2 łyżki pikantnego Ajvaru
  • 3 średnie ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 mała, bardzo drobno posiekana cebula
  • 1 łyżeczka Vegety
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • łyżeczka soli

Czas: 45 minut (bez chłodzenia)
Składniki na 4-6 porcji

Przygotowanie:
1). W dużej misce zmieszaj wszystkie składniki, zagniatając je ręką (widelcem nie da się tak dobrze, zawiń rękaw i gnieć, nie marudź).
2). Wstaw  mięso przykryte folią spożywczą na 1-2 godziny do lodówki.
3). Po wyjęciu podziel na porcje. Uformuj podłużne „kiełbaski”. 
4). Możesz również oblepić mięsem szpikulce (patyczki) do szaszłyków  lub z tego zrezygnować.
5). Uformowane cevapčići upiecz na grillu lub ewentualnie w piekarniku nagrzanym do 180°C na jasno brązowy kolor.
6). Podawaj ze świeżym pieczywem i dowolną sałatką.

NIGERIA – Akara
Co, spodziewaliście się kurczaka? A może panierowanych i smażonych skrzydełek?
Nope. Mam nadzieję, że uda mi się zaskoczyć Was tym daniem.
Jest bezglutenowe (sic!), piecze dwa razy i nie można przestać je jeść.
To moje odkrycie podczas internetowego szperania po kuchniach świata. Nie wiedziałam, że z takich składników wyjdzie coś tak dobrego.
Zróbcie coś dla mnie ok? Zatrzymajcie się tutaj na chwilę, przeskoczcie szybko na sam dól do zdjęcia bez czytania przepisu i zgadnijcie z czego jest zrobione to danie, a właściwie popularna streetfoodowa przekąska nigeryjska.
U mnie w domu nikt nie zgadł, chociaż widzieli składniki przez cały dzień
To jak? Scrollujemy? ^^

Składniki:

  • 400 g namoczonej przez noc fasoli „czarne oczko” (ważne, to podstawowy składnik, ale ciężko go dostać)
  • 1 świeża papryczka habanero jeśli się nie boicie, ja dałam 1 czerwoną chilli 
  • 1 cała szalotka (lub czerwona cebula)
  • łyżeczka soli lub więcej – przed smażeniem polecam spróbować czy słone
  • olej do głębokiego smażenia 
  • + ok 100-150 ml wody z moczenia fasoli

Czas: 20 minut + kilka godzin na namoczenie fasoli
Składniki na ok 5 porcji

Hint1: fasolę „black eyed peas” czyli po polsku “czarne oczko” bez problemu dostaniecie online, w realu może być gorzej. Dorwałam paczuszkę dopiero w 4tym z kolei sklepie bio -eko.
Hint2: nie da się jej zastąpić inną fasolą, ten jedyny gatunek ma bardzo delikatne ziarna, z których po namoczeniu łatwo odchodzi łupina, a po zmieleniu mamy przyjemny kremowy smak. Możecie spróbować zamiast z drobną białą fasolką (chyba perłowa czy jakoś tak), ale nie ma szans aby ściągnąć z niej łuski – po zmieleniu mogą być trochę wyczuwalne w smaku. Da się zjeść (wiem, próbowałam), ale nie smakuje tak samo.
Hint3: z fasolki czarne oczko po namoczeniu bardzo łatwo ściągniecie łupinę, wystarczy pocierać w dłoniach ziarna o siebie, wiecie, jak mycie skarpet na podczas wakacyjnego obozu. 😉

Przygotowanie:
1). Fasolę zalej zimną wodą i namocz prze noc lub 6-8 godzin.
2). Usuń łupiny/łuski i przełóż do blendera.
3). Wlej ok 100 ml wody, dodaj paprykę i szalotkę (może być zamiast czerwona cebula) i zblenduj na papkę.
4). Dodaj sól, spróbuj – ma być słone – i w razie potrzeby dosól.

5). Powinna powstać gęsta papka – tak jak na zdjęciu. Wody dolewamy tylko tyle aby lepiej się blendowało.
6). W garnku lub głębokiej patelni rozgrzej olej (jak do frytek).
7). Za pomocą łyżki wrzucaj porcje masy na rozgrzany olej.
8). Smaż na jasno brązowy kolor.
9). Podawaj ciepłe, najlepiej z gęstym jogurtem.
P.S.
Ja stawiam na Nigerię, a Wy? 🙂