Chociaż od dobrych kilku lat dynia coraz częściej pojawia się w polskich przepisach, uważam, że powinniśmy sięgać po nią znacznie częściej.
Jej piękny kolor i neutralny (raczej mdły i nijaki 😉) smak, który można modyfikować na dowolny sposób w zależności od wybranych dodatków. Poza tym jest to bardzo zdrowe i tanie warzywo, więc why not? 
W tym roku mamy bardzo ciepłą jesień, więc chociaż coraz bliżej święta, możemy kupić dynię w każdym warzywniaku, na targu czy większym markecie. Korzystajcie póki jest, eksperymentujcie i cieszcie się nowym doświadczeniem kulinarnym.
Dzisiejszy przepis jest idealnym przykładem jak smacznie i łatwo można wpleść dynię w klasyczne danie, sprawiając, że jest znacznie lepsze od tradycyjnego oryginału. Dynia nadaje wilgotności i soczystości, dobrze zlepia mięso dzięki czemu nie musimy dodawać namoczonej bułki, kaszy manny czy bułki tartej do zagęszczenia.
Kolendra i orientalne przyprawy nadają kotletom ciekawego charakteru, są delikatnie pikantne i wyjątkowo chrupiące co zawdzięczają panierce z płatków kukurydzianych.
Są po prostu bardzo smaczne, wyjątkowo proste do przygotowania i na pewno wam posmakują. ❤

Składniki:

  • 400 g mięsa mielonego z indyka lub kurczaka
  • 100 g puree z pieczonej dyni (przepis znajdziecie tutaj ⇒ klik)
  • 1 garść świeżej kolendry
  • 0,5 garści świeżej natki pietruszki
  • 1 średni ząbek czosnku
  • 1 płaska łyżka przyprawy orientalnej grubo mielonej Knorr (klik)
  • 1 płaska łyżeczka (lub więcej jak lubicie bardziej pikantne) przyprawy pikantnej grubo mielonej Knorr (klik)
  • ok 200 g kukurydzianych płatków śniadaniowych
  • sól, pieprz do smaku
  • olej roślinny do smażenia

Składniki na 10 -12 sztuk
Czas: przygotowanie ok 20 minut + smażenie 15 -20 minut.

Hint1: kotlety można przygotować w większej lub mniejszej ilości, jak wam pasuje. Ważne aby dla balansu smaku zachować proporcje 4:1, czyli 4 części mięsa 1 część puree z dyni. Ewentualnie 3:2 jeśli bardzo lubicie smak dyni ale moim zdaniem 4:1 pasuje i smakuje najlepiej.
Hint2: dynia powinna być pieczona, przy takiej obróbce jest bardziej zwarta i nie rozmoczona co ma miejsce jeśli ją ugotujecie. Warto upiec dynię nieco wcześniej, na przykład poprzedniego dnia. Do surowego mięsa dodajemy zawsze zimną.
Hint3: bardzo ważne jest próbowanie, tak również surowego mięsa (w końcu jemy tatar więc w czym problem? ;>). Ja zawsze, również w przypadku tego przepisu, po wymieszaniu wszystkich składników próbuję czy smak mi odpowiada. W tym przypadku dodałam nieco więcej kolendry oraz soli, ale róbcie wedle waszego uznania. Nie trzymajcie się więc sztywno miar z przepisu. Dodawajcie, mieszajcie i próbujcie. 
Hint4: teoretycznie można zrezygnować z kolendry, aczkolwiek ona perfekcyjnie komponuje się z dynią oraz orientalną przyprawą. Można z niej zrezygnować, albo zastąpić na przykład bazylią, kilkoma listkami mięty lub dodać nieco więcej natki pietruszki. Ile więcej? Trudno powiedzieć, pietruszka jest dość intensywna i może niepotrzebnie zdominować smak kotletów. Czyli patrz punkt wyżej – zawsze próbuj w trakcie.
Hint5: w tym przepisie rolę rozmoczonej czerstwej bułki/kaszy manny czy bułki tartej czyli zlepiacza dla mięsa pełni puree z dyni. Dzięki temu kotlety są całkowicie bezglutenowe a dodatkowo nieźle trzymają fason (czyli nie rozpadają się podczas smażenia).
Hint6: dla pewności podkreślę, że płatki kukurydziane muszą być sauté, czyli bez cukru, orzeszków czy innych dodatków. Ja najbardziej lubię najbardziej popularne Corn Flakes, są idealnie wypieczone a tym samym chrupiące i kruche. Oczywiście można użyć innych, dowolnej marki. W tradycyjnej wersji używamy zwykłej bułki tartej, można również wymieszać bułkę z płatkami.
Hint7: płatki można zmielić na pył (zwykły blender da radę) lub rozgnieść i pozostawić większe kawałki (ja tak zrobiłam).
Hint8: możesz wybrać inny rodzaj mięsa lub dodać np trochę mielonej szynki wieprzowej czy cielęciny. Odradzam wołowe – nie będzie tutaj pasować.
Hint9: chociaż nie jest to niezbędne, jeśli masz nieco więcej czasu warto kotlety (przed obtoczeniem w panierce) wstawić na 1 – 2 godziny do lodówki. Dzięki temu mięso mocniej przejdzie smakiem przypraw i będzie bardziej aromatyczne.

Przygotowanie:
1). Kolendrę i natkę posiekaj drobno (większe kawałki będą wchodzić między zęby, a wydłubywać chyba nikt nie lubi), czosnek bardzo drobno posiekaj lub zetrzyj na tarce albo przetrzyj przez praskę/wyciskarkę do czosnku. Wymieszaj wszystko z mięsem i puree z dyni.
2). Dodaj przyprawy, wymieszaj – najlepiej dłonią zagnieść, tak jak ciasto i spróbuj. Posól i popieprz do smaku.
3). Pokrusz lub zmiel drobno płatki kukurydziane. Uformuj kotlety i obtocz porządnie w płatkach.
4). Na patelni rozgrzej olej, aby kotlety nie nasiąkły tłuszczem i były chrupiące musi być gorący. Jeśli upuścisz kroplę wody (tylko kroplę, bo będzie pryskać) na gorący olej i zacznie charakterystycznie syczeć – jest w sam raz.
5). Smaż przez kilka minut z każdej strony, panierka powinna zbrązowieć.
6). Gotowe kotlety odstaw na 5 minut do przestudzenia i podawaj z ulubionymi dodatkami.

Partnerem wpisu jest Knorr