Mam dla was dzisiaj przepis na połączenie wręcz idealne – pączki z chrupiącym boczkiem.
Bo przecież dzisiaj tłusty a nie słodki czwartek 🙂

Składniki:

  • ok 130g mąki pszennej (1 szklanka)
  • 50ml kwaśnego, gęstego kefiru naturalnego
  • 2 żółtka M
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru
  • łyzka masła 82%
  • łyżka miodu (np. wielokwiatowy)
  • 100g wędzonego surowego boczku
  • szczypta mielonego cynamonu
  • łyżeczka proszku do pieczenia

+ gotowy, kolorowy lukier lub składniki do samodzielnego przygotowania (będzie lepszy):

  • 1 białko
  • 100g cukru pudru
  • barwnik spożywczy w żelu

Czas: ok 60 minut

Kalorie: lepiej nie wiedzieć;>

Teoretycznie te pączki można usmażyć na tłuszczu, ale smaczniejsze  będą pieczone. Idealnie nadaje się do tego maszyna do mini pączków (zasada działania jak w gofrownicy), lub możemy je upiec w piekarniku (ok 180°C), ale wtedy nie zachowają kształtu – ciasto jest zbyt rzadkie aby je formować. Wszystko jasne?
No to jedziemy.

Masło roztop, do gorącego płynu dodaj miód, zamieszaj i odstaw do przestudzenia. Żółtka zmieszaj z cukrem, cynamonem i kefirem, dodaj do wystudzonego tłuszczu. Boczek pokrój w drobną kostkę, podsmaż na suchej patelni – tak aby większość tłuszczu się wytopiła. Odstaw do wystygnięcia. Połowę – wraz z wytopionym tłuszczem- dodaj do ciasta. Resztę zostaw na później.
Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia – dokładnie połącz z ciastem.
Za pomocą pędzelka formę do pieczenia posmaruj olejem spożywczym (wtedy na pewno nic się nie przyklei), nałóż po ok łyżce ciasta do każdej foremki, piecz kilka minut na jasno brązowy kolor.

Przygotuj lukier: białko zmieszaj z cukrem, miksuj aż powstanie gęsta masa,dodaj kilka kropli barwnika, dokładnie zamieszaj. Polej nim pączki, układając na wierzch kawałki usmażonego wcześniej bekonu (odsączonego z tłuszczu) . Jedz po zastygnięciu lukru:)

Z podanej ilości powinno nam wyjść ok 16 mini pączków #tyledobra 😀